FANDOM


"Poszukiwania Mata Nui"
Brak obrazka.jpg
Seria Historie po końcu świata
Narracja w pierwszej osobie
Główny bohater Oddział Alfa TOZSW
Miejsce akcji Mata Nui, Metru Nui i Bara Magna
Autorzy Guurahk-Kal
Długość: 10
 



Opis Edytuj

Jest to pierwsze opowiadanie z serii "Historie po końcu świata". Opowiada o losach Toa Rothuki, który wraz z innymi członkami TOZSW próbuje odnaleźć Wielkiego Ducha.


Opowiadanie Edytuj

Rozdział I - Cisza przed burzą Edytuj

- Wszyscy mają się dobrze wyspać. Być może to będzie nasza ostatnia noc w Metru Nui - tymi słowami zakończył odprawę Toa Rothuka. Wszyscy udaliśmy się do naszych komnat. Jak zwykle było nieposprzątane, ponieważ Kirop, który znów stał się Matoraninem Światła, zupełnie nie dbał o porządek. Mi jako Rahkshi zupełnie to odpowiadało. Noc była bardzo spokojna, więc wyspałem się jak nigdy. Nie myślałem wtedy, że następna noc będzie jej przeciwieństwem.....

Rozdział II - Bardzo niekorzystne rozpoczęcie... Edytuj

Rano wstałem i udałem się uzbrojony w stronę sali obrad. Nagle zauważyłem biegnącego Savage'a.

- Co się stało? - spytałem.

- Zaatakowali nas w komnacie! 12 uzbrojonych Rahkshi! Biegnę powiadomić Toa Rothukę! - powiedział Łowca.

- A co z Shadow Stealerem? - zapytałem.

- Nie wiem. Nie było go w komnacie. Nie mogłem walczyć, bo unieszkodliwili mi mój Rothuka - wyjaśnił.

Natychmiast pobiegłem do komnaty Savage'a. Ledwo wszedłem przygniotłem 2 Rahkshi mocą magnetyzmu do ścian, a jednego zniszczyłem moją buławą.

- Trzech z głowy - powiedziałem - jeszcze 9. Pestka.

Chwyciłem jednego z Kurahków mroczną ręką i uderzyłem o innego Rahkshi niszcząc oba.

Nagle od tyłu zaszedł mnie Vorahk, chwycił buławą za gardło i zaczął wysysać ze mnie moc. Upadłem na kolana. Nagle poczułem ulgę i zobaczyłem jak buława Vorahka upada na ziemię..... razem z rękoma! Spojrzałem w górę i zobaczyłem Toa Rothukę podającego mi dłoń. Podałem mu rękę i wstałem. Nagle do ostatnich dwóch Rahkshi dołączył tuzin Exo-Toa z Paralizującym Rothuka. Wszyscy członkowie TOZSW przyszli nam pomóc, nawet Takanuva, jednak większość zginęła. Pierwszym trafionym miotaczem został Savage, potem kolejno Kirop, Shadow Stealer, Takanuva, Ja, Toa Vahi, Amphibiax, Toa Rothuka. Zostaliśmy wzięci nieprzytomni nie wiadomo gdzie.

Rozdział III - ...i jeszcze bardziej brawurowa ucieczka! Edytuj

Ocknąłem się przykuty do skał. Nasze bronie leżały poukładane na pobliskim stoliku. Nie było straży wokół. Spróbowałem użyć mojej mocy Magnetyzmu, aby przyciągnąć broń. Nic się nie stało. Spróbowałem także Cienia, Dezintegracji i Wody, ale to też poszło na próżno. Kiedy zrozumiałem, że nie mam szans odzyskać broni, rozejrzałem się wokoło. Toa Rothuka i Takanuva wisieli przygnębieni, iż nie mogli nic zrobić, tak jak ja. Vahi, Kirop, Amphibiax i Savage byli wciąż nieprzytomni. Shadow Stealer także wisiał, ale wyglądał jakby się niczym nie przejmował. Spytałem go:

- Z czego się tak cieszysz?

- No cóż, jesteśmy w tajnej kryjówce Makuty tak?

- Tak.

- Więc gdyby przybyły tu posiłki to zniszczylibyśmy wszystkie źródła Teridaxa, tak?

- No tak, ale skąd weźmiemy te posiłki?

Nagle rozległ się huk. Odwróciłem głowę i zobaczyłem ogromny okręt Mrocznych Łowców.

- Punktualnie - zepnął Shadow Stealer.

Przez wyrwę wkroczyli łowcy i uwolnili nas wszystkich. Zebrali zapasy Makuty i uciekli. A Shadow Stealer wraz z nimi.

Natychmiast przyciągnąłem swoją broń. Dotknąłem moją buławą kajdanek, lecz nagle ma różdżka zmieniła się w zwykły kij. Nie miała żadnej mocy. Ostrożnie wziąłem te kajdanki do worka. Pomyślałem, że się przydadzą. Później dowiecie się, że pomyślałem słusznie.

Zdziwił mnie jednak brak straży. Pomyślałem, że skoro nikogo nie ma, to zniszczę ten budynek. Gestem nakazałem przyjaciołom opuścić budynek. Rothuka i Savage unieśli się na swoich miotaczach, Takanuva odleciał na strumieniu Światła, Kirop zapalił plecak, a Toa Vahi zwolnił czas na tyle, by spokojnie przebiec po niebie. Dla mnie to wyglądało na super - przyspieszenie. Amphibiax użył pobliskiej deski jako trampoliny i odskoczył.Kiedy upewniłem sę, że przyjaciele są daleko, wykonałem moja buławą dwa obroty i z impetem uderzyłem w podłogę. Budynek zadrżał, a ja wyskoczyłem przez okno, zrobiłem salto i wylądowałem na ziemi. Baza Makuty została zniszczona. Wtedy nagle chwyciły mnie, wyrastające z ziemi ręce. Zaczęły mnie wciągać, ale na szczęście dwa strzały z Rothuka wyzwoliły mnie. Szybko odskoczyłem i spotkałem się z resztą. Toa Rothuka przeniósł nas w bezpieczne miejsce. Na szczątki wyspy Mata Nui...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki