FANDOM


Autor: Werax

"Ignition"
Brak obrazka
Seria Pamiętnik Podróżnika
Narracja w pierwszej osobie
Główny bohater Blaze
Miejsce akcji Wszechświat Matoran
Autorzy Werax
Długość: 3
 


Cz. 1 "Duch umiera"

  • 1,005 po Katakliźmie: "Minęły 3 dni po pokonania Teridaxa przez Takanuvę. Gdy wróciłem potajemnie na Metru-Nui, zauważyłem, że dużo się zmieniło; nie było sieci Visoraków, budowle są odbudowane przez Matoran, a w Koloseum ponownie odbywały się turnieje. Wszystko było dobrze i spokojne, dopóki nie pojawił się Dume z straszną wiadomością. Okazało się, że Mata Nui zaczął umierać na wskutek klątwy Makuty. Normalnie mnie zamurowało. Żeby opanować swe nerwy, podsłuchiwałem ponownie Dume. Turaga wspomniał o Masce Życia, Ignika. Podobno jest ona jedyną nadzieją dla Mata Nui. Wiedziałem, że Toa Nuva muszą uratowac Wielkiego Ducha, bo jeśli się spóźnią, to wszechświat będzie miał 3 dni do destrukcji. Toa Nuva ruszyli na Voya Nui, a Takanuva został w mieście, by je ochronić...

Cz 2: "Nowa grupa"

  • Tydzień po powstaniu Takanuvy: Podczas, gdy Toa Nuva wypełniali swą misję, na Voya Nui, Takanuva patrolował Metru Nui. Zauważyłem, że Jaller wołał Toa Nuva. Poszedł do Nokamy zapytać ją, co się stało. Turaga Wody wyjaśniła mu, gdzie są i co robią Toa. Powiedziała mu, że mogą nigdy nie powrócić. Jaller o silnym poczuciu obowiązku, skompletował najlepszych przyjaciół - Nuparu, Hahli, Kongu, Hewkii, Matoro, oraz Toa Światła Takanuva i niezwłocznie wyruszył na pomoc! Turaga Dume odkrył co zrobiła Nokama. Tymczasem Takanuva i Matoranie zdążyli uciec z miasta przez podwodne moto-szyby i odszukać cieśninę, przez którą mogli uciekać dalej. Jaller odkrył jakiś tunel. Nie widzieli, co jest wewnątrz, więc Takanuva wszedł pierwszy. Ale na próżno, wszystko utonęło w cieniu. Niezależnie, jak się wysilali, tunel pochłaniał całe światło... i dźwięk. Wysłałem informację o Mata Nui Artahce. Artakha powiedział mi, bym obserwował Matoran...

Cz 3: "Władca z piekła rodem"

  • Tydzień i 3 dni po powstaniu Takanuvy: Jaller powiedział, że jeśli ktoś będzie chciał wrócić, nie będzie miał żalu. Nikt nie chciał. Dopiero co przekroczyli most, wokół którego szalało dzikie morze. Odnaleźli też kamień, mówiący o drodze między dwoma szczytami. Hewkii zawołał innych i pokazał zieloną maskę, którą znalazł w ziemi. Gdy ja przymierzył, zorientował się, że to Wielka Maska noszona przez Toa, bo promieniuje z niej jakaś energia. Takanuva ją przymierzył i usłyszał myśli Hahli. Jaller uznał, że to Kanohi Suletu, maska telepatii. Gdy byli już w 3/4 drogi, zarządzili odpoczynek. Jaller i Takanuva pilnowali snu innych. Matoro nie mógł zasnąć, zaczął rozmawiać z Jallerem, gdy nagle Takanuva powiedział, że po drugiej stronie bramy widzi Matorana. Szóstka Matoran natychmiast przeszła przez bramę, ale Takanuva nie mógł jej przekroczyć, jakby powietrze w niej zmieniło się w kamień. Jaller chciał po niego wrócić, ale też nie mógł wyjść. Po dramatycznym pożegnaniu, grupa rozdzieliła się.
  • Matoranie z Jallerem na czele weszli do jaskini i zobaczyli przed sobą ogromny klif. Po krótkiej wymianie zdań weszli na górę. Gdy dostali się na szczyt, spostrzegli grupę Manas. Nieśmiały Matoran, za którym podążali, nagle zatrzymał się, gdy Manasy otoczyły go. Na szczęście, nie odniósł żadnych ran, ale wszyscy najedli się strachu. Matoran kiwnął na Jallera i resztę i poszli za nim. Zaprowadził ich do wielkiego kanionu, gdzie działy się przedziwne rzeczy. Gorący lód z wulkanów, wrzeszczące z bólu skały i wodospady z pyłem to jedne z mniej dziwnych rzeczy jakie widzieli. Zobaczyli wielki, metalowy zamek o poskręcanych wieżach i podłożu. Chcieli wrócić, ale Manasy blokowały przejście. Nie mając wyboru, poszli naprzód. Wkrótce po raz pierwszy spotkali Karzahni. Wyglądał jak mieszanina różnych postaci, które poznałem. Jego maska wyglądała, jakby była złożona z czterech innych masek. Przypomnieli sobie legendy Turaga, gdy Matoranie z tej krainy zabrali im całe wyposażenie. Karzahni polecił im zdjąć maski. Zrobili to – z wyjątkiem Jallera, który wiedząc, iż jego maska należy do Lhikana, nie chciał pogrzebać pamięci o nim. Wtedy Karzahni pokazał mu wizję, co by się stało, gdyby nie poświęcił się dla Takuy w starciu z Tuhrakiem. Zaskoczony wizją, Matoran z wrażenia zdjął maskę. Chyba Karzahni miał jakieś plany co do nich...


Cz 4: "Ucieczka i Przemiana"

  • 3 dni przed powstaniem Toa Inika: Jaller, Hewkii, Nuparu, Matoro i Kongu pracowali w pocie czoła, a Hahli opowiadała Karzahniemiu o Toa. Tymczasem piątka Matoran postanowiło trochę powęszyć w tym rejonie. Znaleźli tabliczki, które mówią o Karzahnim. Potem zauważyli tego samego Matorana, który zaprowadził ich do tego "piekła". Gdy poszli za nim zobaczyli grupę Matoran, konstruujących Kanistry Toa. Jalller myślał, że wykorzystają kanistry do ucieczki. Wtedy jak grom pojawił się rozwcieczony Karzahni, trzymający Hahli łańcuchem. Myślałem, że to będzie konieć sześciu Matoran. Wtedy Matoro użył podstępu: poprosił Karzahniego, by utworzył najstraszliwszą i najokropniejszą wizję przyszłości, jaką mógł to zrobić. Władca się zgodził i wtedy użył swej "Maski" do utworzenia tej przyszłości. I wtedy Karzahni zamarł na widok, co przyniesie alternatywna przyszłość. Jaller, wykorzystując okazję, chwycił Nuparu, Hahli, Matoro, Kongu i Hewkii i ruszył z nimi do Kanistrów. Trasportów było sześć, każdy dla jednego podróżnika. Matoranie uaktywnili Kanistry i odpłynęli z tej krainy zła. Trzeba było przyznać, że Matoro dobrze się spisał. Szybko uruchomiłem swój pojazd i ruszyłem na Voya Nui, zanim Karzahni otrząśnie się z tej wizji.
  • Noc, powstanie Toa Inika: Matoranie płynęli w kanistrach na Voya Nui, by pomóc Toa Nuva. Na zewnątrz było źle, padał deszcz, a niebo było ciemne i grzmiało. Wtedy nagle wystrzeliła się błyskawica w stronę Kanistrów, która - ku mojemu zaskoczeniu - rozczepiła się na sześć części. Każda z nich trafiła w kanister, w którym siedział Matoranin. Obawiałem się, że pioruny mogły ich oszołomić. Gdy kanistry dotarły na plażę, otworzyły siię. Wtedy wyszli z nich... Toa! Niesamowite, po prostu szalenie wspaniale. Podobno ta błyskawica spowodowała przemianę Matoran w Toa. Gdy wyszli, wyglądali dziwnie niż inni Toa. Mieli świecącą broń, super zbroje, a ich maski miały inny wygląd. Zawsze, gdy Matoranin staje się Toa, to jego pozbawiona mocy maska zmieniała się w tą samą wersję, tyle że większą (jak Kaukau zmieniła się w Kaukau Nuva). A te były inne. Te maski były organiczne. Oznaczało tylko jedno: Powstali Toa Inika...

Cz 5: "Szturm na Twierdzę"

  • Dzień po powstaniu Inika: Voya Nui, wyspa zguby. Drużyna składająca się z Toa Inika walczyła z Piraka. Gdy dotarli na Voya Nui, dostali od Veliki i Garana Miotacze Zamor, ale inne niż Miotacze Piraka. Użyli ich, żeby uwolnić Matoran, a potem ruszyli na Piraka. Ta bitwa przybrała dla Piraka mroczny obrót - parę Protoditów Zaktana zostało zatopionych przez Nuparu, ale co gorsza, Hakannn i Thok przejęli moc Brutaki i zaczęli działać na własną rękę. Toa Inika ruszyli za Piraka. Ta bitwa była bardzo szalona. Niewiele myśląc, uruchomiłem swój pojazd i ruszyłem za Toa i Piraka...

Cz 6: "Bitwa o Maskę Życia"

  • Półtora dnia po powstaniu Inika: Szkoda, że nie mogłem im pomóc w walce, bo wtedy rozpoznaliby mnie. Inika pokonali na razie Umbrę, członka Zakonu. Toa dotarli do mostu, który prowadzi bezpośrednio do Komnaty Życia. Gdy Piraka byli na moście, Nuparu wywołał trzęsienie ziemi, ale przez to naruszył konstrukcję mostu i na Inika spadły głazy. To było przerażające. Tymczasem Piraka dotarli do Komnaty i zauważyli ogromnego Fenrakka i siódmego Pirakę Vezona. Kiedy mu się przyglądałem, on jako jedyny nie posiadał Miotacza Zamor ani kręgosłupa. Żeby mieć spokój, Vezon wystrzelił ze swej włóczni w Vezoka i Reidaka i utworzył potwora.
  • Gdy ten połączony wyeliminował z gry Hakanna, Thoka, Avaka i Zaktana, Vezon go rozdzielił na Vezoka i Reidaka. Wtedy drzwi Komnaty odpadły i z głośnym huknięciem runęły na podłogę. Okazało się, że to Toa Inika wyważyli dzrwi! "Po nich można się wszystkiego spodziewać" - pomyślałem. Toa Inika walczyli z Vezonem i udało im się utopić Vezona i Fenrakka w lawie. Ale gdy lawa zabulgotała, wiedziałem, że to nie był jeszcze koniec. Wtedy lawa rozprysła się i pojawił się Vezon z zmienionym Fenrakkiem. To było przerażające. Po prostu Horror!! Teraz Fenrakk zmienił się w 6-metrową bestię zwaną Smokiem Kardas. Po paru ciosach Jaller użył swego Miotacza i po trafieniu Vezon i Kardas nagle zastygli bez ruchu. Wtedy Matoro wskoczył na Kardasa i odzyskał Maskę Życia. To było świetne. Ale działanie sfery przestało działać i Kardas wystrzelił w stronę Matoro. Toa Lodu puścił maskę i... Ignika sama odleciała! Toa ruszyli za nią, aż w końcu Maska wpadła do wody. Hahli skoczyła za Maską, ale wysokie ciśnienie nie pozwalało jej złapać Igniki. Kiedy wydawało się, że wszystko stracone, nagle z morza wynurzył się Ta-Matoranin, który trzymał Hahli. Nie wiedziałem, co on mówi, ale wspomniał o "Podwodnym Mieście", a potem umarł. Wtedy pojawili się Toa Nuva, Grupa Oporu i Axonn. Postanowili podzielić obowiązki: Toa Nuva ruszą na Metru Nui, Toa Inika będą szukać Maski, a Grupa Oporu i Axonn będą strzec wyspy. Jakiś czas póżniej Axonn otworzył właz, który prowadził gdzieś pod wodą. Toa ruszyli znowu w pogoń za Maską, a ja ruszyłem za nimi...

Ciąg dalszy będzie w Pamiętniku Podróżnika/Ignition, część 2.

Postacie Edytuj

Główne Edytuj

Drugoplanowe Edytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki